Instalacje hydrauliczne to nie współczesny wynalazek - Wrocław - DM KANWOD

Dodano: wtorek, 26 Wrzesień, 2017

Ludzie od zawsze podejmowali próby, aby zaopatrywać swoje domy w wodę w jak najbardziej sprawny sposób. Noszenie wody ze studni i wynoszenie jej po zużyciu nie było łatwym zadaniem, a wręcz przeciwnie, było utrapieniem, ciężkim, codziennym obowiązkiem.

Dlatego też domy budowano na brzegach rzek, kopano przydomowe studnie, chwytano wodę deszczową. Sposoby dostarczania wody w jak najbliższe okolice domu ciągle modyfikowano i unowocześniano. Już od 2 tys. wieku p.n.e. wodę doprowadzano do cystern, znajdujących się w miastach lub warowniach, zapewniając ich mieszkańcom stały dostęp do pitnej wody. Budowniczymi najstarszych instalacji hydraulicznych, budzącymi podziw do dziś, byli starożytni rzymianie, których akwedukty do dziś są majstersztykiem tego typu budowli.

Rzymskie akwedukty to imponująca sieć wodociągowa, która oplatała miasto siecią o 400 km długości.

Do miasta dostarczała 200 mln litrów czystej wody na dobę. Woda dostarczana była do zbiorników odstaajnikowych, w których osad i zanieczyszczenia padały na dno, a następnie woda była doprowadzana ołowianymi rurami do wieży ciśnienie, a stamtąd do mniejszych zbiorników, z których z kolei rury doprowadzały ją do łaźni, zakładów przemysłowych, fontann czy domów bogatych patrycjuszy. Co istotne, woda zużyta i zanieczyszczona, odprowadzana była siecią kanalizacyjną poza obręb miasta.W instalacjach hydraulicznych i wodociągowych rury ołowiane stosowano jeszcze w XVIII wieku, mimo, że dość szybko zaczęto kojarzyć wpływ wody zanieczyszczonej ołowiem na zdrowie człowieka.

Rzymianie bardzo cenili wygody i czystość, a także komfort, jaki dawała łatwo dostępna woda.

Dlatego nawet obozy warowne budowane były na wzór rzymskich miast, a najważniejsze, podczas ich zakładania dokładnie projektowano instalacje wodne i kanalizacyjne, doprowadzając wodę do obozu ze źródeł odległych nawet o kilkanaście kilometrów. Rzymianie cenili termy, łaźnie i toalety, aczkolwiek nieco się one od tych dzisiaj znanych różniły.

W starożytności nie tylko rzymianie tworzyli systemy wodociągowe, na przykład pierwsze wodociągi ciśnieniowe powstały w Smyrnie i Pergamonie w II wieku p.n.e. Zastosowano wówczas syfon oraz rury z brązu w kamiennej obudowie, które miejscowi złodzieje ciągle próbowali zwędzić.

W Polsce, w XIII wieku powstały wodociągi we Wrocławiu, Poznaniu i pod Krakowem, w Mydlnikach, a gdyby istniała wówczas Warszawa, to pewnie działałyby i w niej. Niestety stolica stolicą stała się nieco później, a w XIII wieku nie miała Warszawa wielkiego znaczenia. W XVI wieku rozpoczęto używać pomp do zalania wodociągów, w Gdańsku w 1570 roku użyto do tego celu koła wodnego, dwa lata później podobne zostało założone we Fromborku, a kilka lat później Wersal zaopatrywany był w wodę, której obieg wymuszało 14 kół, zamontowanych w zależnie działający zespół. W XVIII wieku zamiast kół zaczęto stosować maszyny parowe do napędzania wody, zastosowano w Anglii pierwszy filtr do wody, a następnie zaczęto uzdatniać wodę środkami chemicznymi, mającymi na celu ją odkazić i oczyścić. Pod koniec XIX wieku rozpowszechniły się rury żeliwne, które w instalacjach hydraulicznych stosowane były aż do okresu powojennego.

Bez wody nie ma życia. Ludzie zaś są na tyle wygodnie, że dążą do tego, aby móc czerpać wodę z miejsc jak najbliżej domu położonych. Studnie zamkowe mieściły się w kuchniach średniowiecznych budowli, a postęp technologiczny spowodował, że z biegiem czasu woda, i to ciepła, pojawiła się w każdym mieszkaniu i każdym domu.